| Autor | Wiadomosc |
|---|---|
|
Justyna
Offline Przyjaciele Sztuczki: 27 Posty: 376 |
11-01-10 14:10
Mówi się, że kto samodzielnie nie wyszkoli psa do egzaminu PT - nie zna się na wychowaniu. I coś w tym jest. Dla zwykłego śmiertelnika psy startujące w zawodach z posłuszeństwa wydają się czymś kosmicznym, ludzie myślą, że nie wiadomo jaką wiedzę i ile czasu trzeba było poświęcić w wychowanie i ułożenie. A to kolejny mit.
Każdy z nas jest w stanie (i powinnen) samodzielnie wyszkolić psa i zdać z nim egzamin PT. Wystarczy godzinka dziennie regularnych ćwiczeń, konsekwencja, dobre chęci i wiedza co i jak. Niesety z wiedzą dotyczącą kynologii u Polaków baaaardzo kiepsko. Wciąż panują mityczne poglądy, ze psa trzeba złamać, że czarne podniebienie=agresja itp. Więc teraz troszkę o poszczególnych pkt PT: PT1: 1. Chodzenie przy nodze na smyczy 2. Chodzenie przy nodze bez smyczy 3. Przynoszenie własnego przedmiotu - czyli inaczej aport formalny 4. Zmiany pozycji siad/waruj. Tutaj przydaje się tez komenda zostań oraz umiejętność zmiany pozycji na odległość (w tym ćwiczeniu przewodnik stoi parę kroków od psa) 5. Bieganie na komendę i przywołanie do nogi 6. Badanie uzębienia psa 7. Zostawanie w pozycji siad 8. Zostawanie w pozycji waruj 9. Wrażenie ogólne: Oceniane jest przez sędziego na podstawie chęci psa do współpracy z przewodnikiem i kontaktu z nim, co wyraża się w: -szybkości reagowania psa na komendy i ruch przewodnika (z uwzględnieniem wielkości psa i możliwości fizycznych rasy), skupieniu psa na przewodniku, stylu pracy psa - sposobie zachowania przewodnika, ukrytego dopingowania psa. Pies powinien cały czas być podporządkowany, nie oddalać się samowolnie od przewodnika. Jak widać PT1 to naprawdę żadna filozofia. We Wrocławiu wchodzą właśnie przepisy w myśl których psy, które nie zdadzą specjalnego egzaminu (opartego na PT) bądź właśnie PT, muszą chodzić wszędzie na smyczach i w miejscach publicznych w kagańcach. Te które zdają - dostają specjalne szelki z logiem miasta i mogą chodzić luzem, bez kagańców, wszędzie, dostają wstęp do urzędów, galerii handlowych, części sklepów i restauracji. Oby się sprawdziło i oby reszta Polski poszła w ślad za Wrocławiem - o ile lepiej będzie się żyło psiarzom i nie-psiarzom |
|
Reklama
Offline Sztuczki: 0 Posty: 0 |
|
|
Justyna
Offline Przyjaciele Sztuczki: 27 Posty: 376 |
11-01-10 22:35
Zdaliśmy egzamin PT1, czas na PT2
1. Chodzenie przy nodze bez smyczy 2. Przywołanie do mnie 3. Aportowanie własnego koziołka drewnianego 4. Skok przez przeszkodę 5. Zmiany pozycji stój / siad / waruj 6. Stój z marszu i powrót do psa 7. Siad z marszu i powrót do psa 8. Waruj z marszu i przywołanie do mnie 9. Zostawanie w pozycji siad 10. Zostawanie w pozycji waruj |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
25-01-10 20:04
Moim zdaniem to głupie;/ Oczywiście mogę nauczyć psa czegoś takiego, ale po co??? Po co mojemu psu aport formalny?? Chociaż jeżeli by trzeba było, to bym nauczyła;P No alenie jestem zachwycona tym pomysłem;) A propos czy można wtedy zachęcić psa np. smaczkiem?? |
|
Justyna
Offline Przyjaciele Sztuczki: 27 Posty: 376 |
26-01-10 10:50
Po co aport formalny? Już tłumacze. pt sprawdza psychike psa. jego chec do pracy, sposób pracy. Zresztą aport formalbny perzydaje sie równiez w zyciu codziennym. Np j do podawania różnych rzeczy(np pilota) i gdyby nie umial dobrze tego aportu(tzn pies np nie moze podgryzac) pilot długo by nie wytrzymał. Pozatym PT to naprawde nic trudnego. kazdy jest w stanie to zrobić. EWystarczy 30-60min pracy dziennie. Egzamin PT oprócz posłuszenstwa, chęci i sposbu pracy sprawdza równiez reakcje psa na inne psy, na ludzi itp. Kazdy pies powunen miec chociaz to PT1. Pio co? O ile lepiej żyło by sie wszystkim ludzią. Np idąc na spcer ile osób ma w pełni odwoływalne psy? |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
26-01-10 15:46
Aha
|
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
26-01-10 15:48
Ale czy można na tych zajęciach zachęcać psa smaczkiem???Bo jeżeli tak to na pewno bardzo proste;p Już siętrochę do tego przekonałam ;P
|
|
Justyna
Offline Przyjaciele Sztuczki: 27 Posty: 376 |
26-01-10 20:07
Przy nauce-tak. Chociaz to zalezy od psa. Ja np pracuje na piłke. Chociaz ucze na smaczki(naprowadzając) ale na egzaminie PT albo zawodach PT nie mozesz miec smaczków, nie mozesz miec piłki. i mozesz wydawac komendy tylko w jeden sposób-czyli albo same słowa-albo same gesty |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
26-01-10 20:22
To szkoda;P
|
|
Justyna
Offline Przyjaciele Sztuczki: 27 Posty: 376 |
26-01-10 20:46
czemu szkoda?wystarczy troche pracy-i juz smaczki nie sa potrzebne-tylko trzeba ćwiczyć |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
14-02-10 18:40
No ale ten marsz to zwykłe chodzenie czy co?? |
|
Justyna
Offline Przyjaciele Sztuczki: 27 Posty: 376 |
15-02-10 11:00
marsz to to, ze pies idzie przy Twojej nodze z barkiem przy Twoim kolanie, na komende siad-siada a ty idziesz daslej |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
15-02-10 17:45
aha dzięki:) |
|
A&M
Offline Sztuczki: 0 Posty: 12 |
24-03-10 10:45
My sobie w tym roku chyba zdamy PT1 z Mange. Co prawda 'żadna filozofia' ale z moim roztrzepanym kundliskiem musimy jeszcze dużo popracowac w rozproszeniach. Jesteśmy na dobrej drodze ale zauwazyłam, że spaskudziłam chodzenie przy nodze- owszem wgapianie mega ale odstawiony zadek, wysuwanie sie przede mnie, zaczynamy od nowa, jako podstawę do chodzenia przy nodze traktujemy cwiczenia dostawiania się do nogi- to bardzo nam pomaga. Do rozpracowania mamy jeszcze aport. W PT1 może to byc dowolny przedmiot więc u nas będzie piłka, gorzej w następnych klasach bo tylko koziołek więc będziemy musiały ostro trenowac ;) Klikerem oczywiście. Cezar, mój drugi pies, zdawał PT na ocenę dobrą przed zmianą regulaminu, jakoś mu poszło, zdawał z moją mamą, szkolenie pozytywno tradycyjne z przewagą teorii dominacji więc mamy dużo do poprawki i będziemy zdawac jeszcze raz PT1. Chodzenie przy nodze już poprawione, równy radosny takt i wgapianie się a nie jak za pierwszym egzaminem łeb opuszczony, stres i niedynamiczny chód. No i warowanie- zawsze na boku ale to przez dysplazję, niestety tak to jest jak się kiedyś nie wiedziało nic o rodowodach, hodowlach i prześwietleniach i wzięło się psa z pseudo. Nie znaczy to wcale, że nie kocham Cezara mniej! :)
|
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
25-04-10 19:47
Nize rozumiem aportu formalnego.... TUMACZCIE!! |
|
Olka
Offline Sztuczki: 0 Posty: 33 |
26-04-10 15:48
Aport formalny jest opisany, ... ja jeszcze mojego psa aportu nie nauczyłam, próbuje ale ona czasami bierze ten aport i zaczyna z nim szaleć, no ale muszę próbować Nie wiem natomiast jak nauczyć psa biegania na komendę, szukałam w sztuczkach ale albo źle patrzyłam albo nie ma. |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
29-04-10 20:46
Tylko że ja nie wiem, co to ma być za przedmiot?? Taki do domowego użytku??? I czy tp prawda, że trzeba psa puszczać od lewej nogi?? I pies ma usiąśćz aportem w pysku przed właścicielem( jak wraca ) i oddać na komendę?? |
|
A&M
Offline Sztuczki: 0 Posty: 12 |
02-05-10 11:47
Przy aporcie 'wypuszczamy' psa po aport od lewej. Może byc od prawej jeżeli wszystkie inne cwiczenia wykonacie w lustrzanym odbiciu. W PT1 dowolny przedmiot- cwiczenie opisane jako przynoszenie własnego przedmiotu. W PT1 pies na komendę przewodnika biegnie po rzucony aport, podejmuje go, wraca na komendę, siada przed włascicielem, na komendę oddaje aport, na komendę dochodzi do nogi. Albo wraca i odrazu dochodzi do nogi, na komendę oddaje aport. W PT2 aportowanie własnego koziołka drewnianego. Rzucamy aport, pies siedzi przy lewej nodze. Komenda, pies pbiegnie, podejmuje aport, wraca na komendę i siada przed przewodnikiem. Oddaje aport na komendę. Na kolejną komendę dochodzi do nogi. W PT3 aportowanie koziołka obcego. Przed rozpoczęciem cwiczenia przewodnik idzie po przygotowany przez egzaminatora aport. Przewodnik rzuca aport, pies siedzi przy nodze. Na komendę pies iegnie po aport, podejmuje go, wraca na komendę do przewodnika, siada przed nim. Na komendę oddaje aport, na kolejną komendę dochodzi do nogi. |
|
Ania
Offline Sztuczki: 4 Posty: 92 |
15-05-10 21:30
Zawiłe:) Dzięki:P |
|
|
