Łapki
Logo Psie Sztuczki
Strona Główna Warto Wiedzieć Sztuczki Sporty Psy Zdjęcia Rasy Forum Linki Profil

Posty użytkownika: Merenwen


Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 14:43

No tak, miło tak popatrzeć na kwiatki w środku zimy :D

 

Reklama
Offline

Sztuczki: 0
Posty: 0
Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 15:24

Można nauczyć psa pozornego "przepraszania" (na przykład opuszczając głowę, chowając ją między przednie łapy), ale pies i tak nie wie, że postąpił źle. No i co to za metoda?! Szkolenie ma być zabawą, a nie dodatkowym stresem, a to, że pies opuści głowę, to tylko sygnał uspokajający (swoją drogą, sygnały uspokajające też można wzmacniać inaczej)...

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 15:32

Jestem tu nowa, więc na dobry start - w miarę łatwa i moim zdaniem dość zabawna sztuczka. Wymyślił ją mój pies podczas którejś sesji ...
Wiecej

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 15:35

A jak nauczyć psa vaultów??

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 19:02

Łał, super psisko :D

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 19:06

Maleństwo jeszcze ;)

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
16-02-10 19:07

Wystawiasz go? ;)

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
17-02-10 10:45

Och, nie próbowałabym, gdybym nie miała pewności, że damy sobie radę ;D To mieszanka bodajże pinczera, nie jest ani duża, ani ciężka

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
19-02-10 16:14

Może spróbuj podejść do tego psa, który pogryzł (oczywiście na bezpieczną odległość), skupić uwagę swojego psiaka na sobie i nagradzać za ciszę i skupienie na Tobie ;). Jak zacznie wyć i szczekać, to zignoruj, bez słowa zwiększ odległość, przejdź się kawałek, ziewaj (to sygnał uspokajający) i nagródź, jak się uspokoi. I koniecznie napisz jak Wam idzie :D

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
24-02-10 22:47

Jeśli nie lubi głaskania, to daj mu coś, co lubi - moja psina uwielbia suszone płucka wołowe! :D Nikt nie powiedział, że to musi być koniecznie głaskanie. Piesek odskakuje, bo być może ma ochotę na zabawę. Możesz wziąć na dwór jego ulubioną zabawkę i bawić się nię z psem, jeśli do Ciebie przyjdzie. Podobnie z oddawaniem aportu. Aport trzeba wymienić na coś atrakcyjnego, a dla każdego psa różne rzeczy są fajne. Po prostu znajdź coś, co będzie najlepszą nagrodą dla niego ^^

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
24-02-10 22:54

Co znaczy "sadzenie się" do ludzi? Bo chyba nie rozumiem...

Pewnie, że się da! Chodzenie przy nodze na przykład - bierzemy smakołyk, ustawiamy psa przy nodze i smakołykiem prowadzimy tak, by przeszedł przy nodze parę kroków. Nagradzamy. Stopniowo wydłużamy dystans, dodajemy komendę słowną i coraz rzadziej używamy smaczka.

Jeśli o ucieczki chodzi, to zupełnie nie ma sensu za nią biegać, bo potraktuje to jak zabawę w berka, a wiadomo, że przed berkiem się ucieka. Lepiej samemu krzyknąć np. "do mnie", odbiec w drugą stronę i nagrodzić, jak pobiegnie za nami. Albo kucnąć, rozłożyć ręce i zawołać psiaka radosnym głosem :D. 

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
25-02-10 00:01

No tak, nie obrażając ciotki, ale starsze pokolenia mają takie dziwne teorie. Moja babcia na przykład długo twierdziła, że "psa bić nie wolno, chyba że gazetą", a jak stwierdziłam, że nie daję psu kości z kurczaka, to zgodziła się ze mną: "tak, tak, dobrze, bo po tym sierść wypada". No ręce opadają. Jeśli chodzi o dominację - ja się wcale z nią nie zgadzam. Nawet twórca tej teorii - John Fischer - przed śmiercią się z niej wycofał, bo zauważył swój błąd. Prowadził badania na obcych dla siebie wilkach przetrzymywanych w niewoli, co musiało prowadzić do stworzenia jakiegoś "systemu ważności", żeby uniknąć zbędnych bójek. Prawdziwe wilcze stada oparte są na miłości. To, że alfa zjada pierwszy... No cóż, najczęściej to młode jedzą pierwsze, bo rosną i tego potrzebują, potem pewnie suki w ciąży albo po ciąży, bo muszą regenerować siły, a potem cała reszta. No a nasze domowe pieszczochy więcej z tej teorii mają szkód niż pożytku.

Podałaś przykład ciągnięcia na smyczy. Faktycznie te zachowanie jest wyuczone i nie ma nic wspólnego z dominacją, ale chciałam nawiązać do tego, co napisałaś później: że jeśli Tajfun się położy, to inne psy go nie atakują. Nie atakują, bo kładzenie się to sygnał uspokajający ;). Nie wiem, czy jest o tym wątek na forum albo jakiś artykuł na stronie. Jak nie, to jutro koniecznie go muszę napisać :D.

Generalnie się z Tobą zgadzam i uważam, że TD niebawem wyjdzie z użytku, jak tylko trafi do większej rzeszy behawiorystów. Byłam w wakacje na obozie z psem. Wspominam go bardzo dobrze i nie mogę doczekać się kolejnego, ale behawiorysta, który z nami był, nakładał spory nacisk na hierarchię. Nie rozumiałam, czemu każe nam przechodzić przez bramkę przed psami. Przecież to kwestia wyuczenia. Jak chciecie, to nauczcie psy, żeby przepuszczały was przed sobą, ale to będzie tylko kolejny nawyk, a nie oznaka podporządkowania. Ja do tego trenera mam szacunek za to, co robi, ale nie do końca zgadzam się z jego poglądami. Każdy ma pełne prawo szkolenia psa tak, jak mu to odpowiada. Jeśli chcesz, nie baw się z psem w przeciąganie, nie tul go, żeby nie poczuł się zbyt ważny, nie pozwalaj mu spać na łóżku. Twój wybór, tak sądzę. Tylko to jest zupełnie bez sensu, bo pies już nie jest wilkiem i już nie ma potrzeby zakładania stada. No bo po co zakłada się stado? Ano po to, by było łatwiej przeżyć, by łatwiej upolować obiad i razem wychować młode. A jeżeli nie trzeba polować i dbać o przetrwanie? Wtedy pies po prostu czuje się członkiem rodziny i nie ma sensu zabawa w stado.

Słowem końcowym - niektóre techniki opracowane przez Johna Fischera są dobre, na przykład na okiełznanie zbyt pewnych siebie młodzików (na obozie był drobny problem z jednym pieskiem w okresie dorastania - wiadomo: bunt i zagłada, więc trzeba mu pokazać, że to się nie opłaca; po każdym "ataku" był odizolowywany, a jak to nie przynosiło skutków, trener zapowiedział, że jeżeli pies będzie chciał "zdominować" (wymusić uległość) inne psiaki, to on - trener - też psa wywróci na grzbiet i przytrzyma kolanem. Na szczęście nie musiało do tego dojść, ale to dobra metoda. Nawet dziś często widzę jak moja sunia uczy pokory młodego shih-tzu właśnie w podobny sposób). Także nie ma sensu nagle lekceważyć wszystkich badań Fischera, ale podejdźmy do tego z głową. Po to mamy mózgi, żeby ich używać. Po to mamy serca, żeby kochać. Tyle wystarczy, reszta przyjdzie sama.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
25-02-10 00:06

"Wszelkie wysiłki wydania się więszym i wyższym są sygnałami dominacyjnymi". A świstak siedzi i zawija w sreberko. Nie wiem, skąd to się wzięło, ale to nieprawda. Pies często się jeży nie po to, by zdominować (tfu!). Jest to reakcja na sytuacje nagłe i nieoczekiwane. Jeży się, bo nie spodziewał się tego, co się stało i to taki odruch bezwarunkowy - chce wydać się większy dla poczucia bezpieczeństwa. Jeśli coś jest duże, to raczej się tego nie atakuje, tak? No właśnie.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
25-02-10 15:18

Z kośćmi z kurczaka problem jest jeden - kruchość. Chapsia kości z kurczaka czasami dostaje, ale raczej wolę dać jej kość wołową. Jest bezpieczniejsza, i tylko tyle. Ale czy wilki albo lisy wymarłyby, gdyby nie kurczaki - to jest raczej dość wątpliwe.

 

Tak, to co innego, ale sygnały uspokajające to ważny temat i zdziwiłam się, że nie natknęłam się na żadną wzmiankę o tym tutaj.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
25-02-10 15:21

Nie ma różnicy.

jikan - jeżeli pies ciągnie na smyczy, to nie ma różnicy, czy ma obrożę czy szelki, bo i na jednym, i na drugim daleko nie zajdzie, jeśli my staniemy. A chodzenia przy nodze nie uczymy, szarpiąc psa za obrożę, tylko prowadząc smakołykiem!

A przy okazji szelki są bezpieczniejsze, jest znacznie mniejsza szansa, że psiak przypadkiem pociągnie i się udusi.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
25-02-10 23:46

Ktoś mówił, że kości z kurczaka zabijają? Nie słyszałam nic takiego. Mogą zabić, fakt, ale to nie jest pewne. Kości z kurczaka są bardzo kruche i łamliwe (po przegryzieniu ich tworzą się ostre "czubki"), więc mogą wbić się w przełyk i udusić. Ale równie dobrze pies może mieć farta ;).

Co do tego wymarcia, to ciągle się nie zgadzam, bo nie wydaje mi się, żeby wilki żywiły się drobiem, a i jeśli o lisy chodzi, to też pewności nie mam. Chyba że kurczaki są łatwym obiadkiem (np. gdy człowiek wlezie ze swoją farmą na siedlisko lisów), to wtedy i owszem, korzystają z okazji.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
07-03-10 15:43

Słowne kary dadzą raczej niewiele. Jedynie tyle, że pies zaserwuje nam serię sygnałów uspokajających i nabawi się dodatkowego stresu, albo nawet zacznie się nas bać. Kara nie może budzić strachu czy lęku. Dobrą karą jest za to na przykład odizolowanie psa zaraz po tym, gdy zrobił coś złego. No i samą karą jest też w niektórych sytuacjach brak nagrody ;)

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
07-03-10 15:47

To by sugerowało, że dorosły człowiek też nie może się niczego nauczyć, a moja babcia ma lat sześćdziesiąt parę i całkiem niedawno postanowiła nauczyć się pływać i posługiwać kompueterem (a dokładniej internetem) :D. Generalnie jeśli o psy chodzi, to jest zasada: im więcej umie, tym szybciej uczy się dalej. Kiedyś mojej suni jedna sztuczka zajmowała parę tygodni, dziś psina ma sześć lat i jest w stanie w ciągu dwóch-trzech sesji szkoleniowych nauczyć się mniej więcej dwóch sztuczek.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
06-04-10 09:04

Nie jestem tego pewna. Mówisz, że klepiesz go tylko, ale co to za kara - trącenie ręką? Pies nie odbierze tego jako czegoś negatywnego, bo praktycznie to nawet nie będzie negatywne. A jeśli klepniesz go mocniej, to go zaboli i po kilku powtórzeniach zacznie się bać ludzkiej ręki. A wtedy szkolenie to mordęga, bo wyciągasz rękę, żeby psa pochwalić, a on się kuli, bo nie jest pewny, czy go nie uderzysz. Pies nie wie, że zrobił źle, wie tylko, że taka reakcja wywołuje w tobie agresję, więc będzie jej unikał ze strachu (albo w ogóle nie skojarzy, o co chodzi). To prowadzi to różnych stanów lękowych, także szczerze wątpię, żeby to była dobra metoda...

Co do tego, czy pies rozumie - zgadzam się, rozumie. I nawet wierzę, że może rozmyślać. Wiadomo, na swój psi sposób. Chociaż uczenie niektórych koment to wyrabianie odruchów, to jednak przy innych pies musi trochę pogłówkować, żeby dostać nagrodę.

Merenwen
Offline

Sztuczki: 1
Posty: 20
04-07-10 21:11

A ktoś się może orientuje, gdzie szukać informacji o zawodach nieoficjalnych? Kiedy się zgłaszać, jak, do kogo?


© 2009 www.psiesztuczki.pl | O nas i kontakt | BenefitPartner.net