Szczegóły:
| Login: | A&M |
|---|---|
| Status: | offline |
| Grupy: | |
| Wojewodztwo: | pomorskie |
| Liczba sztuczek: | 0 |
| Liczba postów: | 12 |
| Data rejestracji: | 25-04-09 13:06 |
| Ostatnio zalogowany: | 03-05-10 14:15 |
Psy:
Ostatnie posty:
|
02-05-10 11:47
Przy aporcie 'wypuszczamy' psa po aport od lewej. Może byc od prawej jeżeli wszystkie inne cwiczenia wykonacie w lustrzanym odbiciu. W PT1 dowolny przedmiot- cwiczenie opisane jako przynoszenie własnego przedmiotu. W PT1 pies na komendę przewodnika biegnie po rzucony aport, podejmuje go, wraca na komendę, siada przed włascicielem, na komendę oddaje aport, na komendę dochodzi do nogi. Albo wraca i odrazu dochodzi do nogi, na komendę oddaje aport. W PT2 aportowanie własnego koziołka drewnianego. Rzucamy aport, pies siedzi przy lewej nodze. Komenda, pies pbiegnie, podejmuje aport, wraca na komendę i siada przed przewodnikiem. Oddaje aport na komendę. Na kolejną komendę dochodzi do nogi. W PT3 aportowanie koziołka obcego. Przed rozpoczęciem cwiczenia przewodnik idzie po przygotowany przez egzaminatora aport. Przewodnik rzuca aport, pies siedzi przy nodze. Na komendę pies iegnie po aport, podejmuje go, wraca na komendę do przewodnika, siada przed nim. Na komendę oddaje aport, na kolejną komendę dochodzi do nogi. |
|
28-04-10 16:33
Komentarze do Uśmiech :).
|
|
24-03-10 10:45
My sobie w tym roku chyba zdamy PT1 z Mange. Co prawda 'żadna filozofia' ale z moim roztrzepanym kundliskiem musimy jeszcze dużo popracowac w rozproszeniach. Jesteśmy na dobrej drodze ale zauwazyłam, że spaskudziłam chodzenie przy nodze- owszem wgapianie mega ale odstawiony zadek, wysuwanie sie przede mnie, zaczynamy od nowa, jako podstawę do chodzenia przy nodze traktujemy cwiczenia dostawiania się do nogi- to bardzo nam pomaga. Do rozpracowania mamy jeszcze aport. W PT1 może to byc dowolny przedmiot więc u nas będzie piłka, gorzej w następnych klasach bo tylko koziołek więc będziemy musiały ostro trenowac ;) Klikerem oczywiście. Cezar, mój drugi pies, zdawał PT na ocenę dobrą przed zmianą regulaminu, jakoś mu poszło, zdawał z moją mamą, szkolenie pozytywno tradycyjne z przewagą teorii dominacji więc mamy dużo do poprawki i będziemy zdawac jeszcze raz PT1. Chodzenie przy nodze już poprawione, równy radosny takt i wgapianie się a nie jak za pierwszym egzaminem łeb opuszczony, stres i niedynamiczny chód. No i warowanie- zawsze na boku ale to przez dysplazję, niestety tak to jest jak się kiedyś nie wiedziało nic o rodowodach, hodowlach i prześwietleniach i wzięło się psa z pseudo. Nie znaczy to wcale, że nie kocham Cezara mniej! :)
|
